Charakteryzując Makbeta na podstawie danych fragmentów dramatu Szekspira, określ, na czym polega tragizm postaci.

  • Rodzaj: wypracowanie
  • Data dodania: 2011-09-01
  • Wyświetleń: 1961
  • Oceń pracę:
  • Ocena użytkowników: 5

Sytuacja rozgrywa się w zamku Makbeta. Jest noc. Wszyscy położyli się spać i w zamku zapanowała cisza. Strażnicy, którzy pełnili warte przed sypialnią króla, zostali uśpieni przez Lady Makbet, która podała im do wypicia wino ze środkiem usypiającym, Makbet oczekiwał n chwilę, w której będzie mógł bezpiecznie, niezauważony przez nikogo, udać się do sypialni króla i dokonać zbrodni.
Makbet rozważa skutki morderstwa w aspekcie kary pośmiertnej, lekceważy karę Bożą i groźbę wiecznego potępienia duszy, odczuwa wielki lęk przed konsekwencjami kary, która może go dosięgnąć już za życia ziemskiego („w podobnych razach, tu już kaźń nas czeka”)

Jest w pełni przekonany o tym, że nie uniknie kary, sprawiedliwości i że będzie musiał cierpieć w życiu doczesnym („krwawa nauka, którą daję, spada na własną naszą głowę. Sprawiedliwość zwraca podaną przez nas czarę jadu do własnych naszych ust”). Makbet jest krewnym i wasalem króla Dukana i waha się poczucia odpowiedzialności i lojalności. Jako gospodarz winien zapewnić bezpieczeństwo swojemu gościowi, a nie :sam mu do piersi zbójczy nóż przykładać”. Wspomina zalety króla, jego dobro okazałe niemi i jego postawę wobec całego narodu, która domagała się szacunku i przemawia przeciwko zabójcy (:tak skromnie piastował swą godność”, był „nieskalanie czysty”). Ma świadomość „ohydy” planowanej zbrodni. Przekonanie o tym, że każdy zabójca króla to „wyrodny sprawca”, którego okropny czyn będzie ścigany przez anioła zemsty. Jedyny powód zbrodni to wygórowana, niezdrowa ambicja, która „podżega w nim pokusę”. Przeżywa stan rozdwojenia jaźni. Prowadzi walkę wewnętrzną, która jest dowodem na to, że ma jeszcze sumienie. Potrafi odróżnić dobro od zła, nazwać zło po imieniu, przyznać się do grzechu.

Sytuacje rozgrywająca się w drugim fragmencie ma miejsce w zamku w Skonie, który jest oblężony przez wojsko Malcolma. Makbet jest przekonany, że odeprze atak. Ufa przepowiedni o okolicznościach, które mogłyby doprowadzić do jego śmierci. Wierzy w spełnienie drugiej przepowiedni, tzn. uniknięcie kary: „las nie może podejść pod zamek i nie ma człowieka, którego nie urodziłaby kobieta”.

W obliczu zbrodni, dokonały się nieodwracalne zmiany w psychice Magbeta . Przestał myśleć moralnie, nie odczuwał lęku oraz zatracił wszęlką wrażliwość niczym degenerat społeczny. Przyzwyczaił się do okrucieństwa, oswoił się ze złem („przeładowałem się okrotnościami”). Stał się nieczuły oraz obojętny na cierpienia ludzkie. Problemy drugiego człowieka wyzwalają w nim irytację. Nawet śmierć żony nie zrobiła na nim wrażenia, nie pobudziła uczuć. Utracił wiarę w sens życia. Życie porównywał do „nędznego aktora”, który gra rolę przez chwilę, a potem zapada się w nicość. Mówi, że przeżycia minione człowieka to tylko „pochodnie”, które przyświecają „głupocie” w drodze do śmierci. Nazywa życie powieścią idioty, głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą”.

Makbet , którego poznajemy ekspozycji dramatu, odpowiada średniowiecznemu parenetycznemu wzorcowi rycerza bez skazy, wiecznego wasala, króla Szkocji, człowieka prawego, honorowego, cenionego za te przymioty przez innych. Zło, które wkrada się do jego duszy, zasiane jest przez przepowiednie wiedźm. Szekspira interesuje wzajemna relacja człowieka i zła. Na ile jest on na to zło podatny? Czy potrafi się mu oprzeć? A może czarownice są tylko uosobieniem istniejących już od dawna w duszy Makbeta złych skłonności, które skrywa sam przed sobą i światem? Makbet- człowiek chorobliwy ambitnie, ale o niezwykle słabym charakterze. Rozważa, czy zła przepowiednia może głosić dobra rzeczy i czy dobre proroctwo może zrodzić myśli o zbrodni? Ze swymi wątpliwościami dzieli się z równie chorobliwie ambitna małżonką, której wpływom ulega. Popełnienie jednej zbrodni pociągnie za sobą kolejne. Ma świadomość staczania się na dno. „Makbet” Szekspira jest doskonałym psychologicznym studium zbrodni i człowieka opętanego złem i żądzą władzy. Stosunek człowieka ze złem jest największą, ponadczasową zmorą ludzkości, którą prezentuje autor wystrzegając Nas przed niszczącym wpływem zła - zbrodnia rodzi zbrodnię. Nie ma winy bez kary. Zło wyrządzone inny ludziom powraca bowiem po pewnym czasie i godzi w złoczyńcę, który je na świat wprowadził. Pierwsza karą są niekończące się wyrzuty sumienia, które spadają na zabójcę czy krzywdziciela i nawet, gdy uda się mu je zagłuszyć, nie minie go zasłużona kara. Państwem nie może rządzić pozbawiony moralności despota- żądny władzy i splendoru dla zaspokojenia tylko własnej próżności i chorej ambicji, gdyż prowadzi to do upadku. Władca nie może być amoralny- bo ciąży na nim odpowiedzialność za los poddanych, dla których powinien być przykładem, autorytetem, wykazywać normy moralne, by zasłużyć na ich szacunek, posłuszeństwo lojalność.